Case study · Data engineering
Niemiecki koncern energetyczny
Dane z liczników i sieci żyły w pięciu systemach i jednym heroicznym Excelu. Skonsolidowaliśmy je w jedną platformę, z której raportuje cała firma.
Bałagan, który zastaliśmy
Dane operacyjne były rozproszone po pięciu systemach różnych generacji. Miesięczne raportowanie oznaczało ręczne eksporty, uzgadnianie i importy — pełny etat z pojedynczym punktem awarii: jednym Excelem, którego wszyscy bali się dotknąć.
Co zrobiliśmy
- Automatyczne pipeline'y danych ze wszystkich pięciu systemów źródłowych
- Jedna hurtownia z czystymi, uzgodnionymi danymi gotowymi do analityki
- Dashboardy self-service zamiast comiesięcznego rytuału z Excelem
- Kontrole jakości danych łapiące anomalie na wejściu, nie na zarządzie
Przed / po
← Wszystkie case studies"Posiedzenia zarządu zaczynały się od sporu o to, czyje liczby są prawdziwe. Teraz zaczynają się od decyzji."
Head of Operations, koncern energetyczny, Niemcy
Podobny system? Podobny bałagan?
Powiedz, z czym się mierzysz. Każde stwierdzenie z tej strony obronimy w rozmowie due-diligence.